Edyta Jungowska - Nie opuszczaj mnie
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (34)
każda moja łza,
szepce, że co złe
się zapomnieć da.
Zapomnijmy więc utracony czas,
co oddalał nas, co zabijał nas,
i pytania złe i natrętne tak,
jak, dlaczego, jak..
Zapomnijmy je
nie opuszczaj mnie,
nie opuszczaj mnie
Ja deszczwym dniem,
Ci przyniosę z ziem
gdzie nie pada deszcz,
pełen deszczu sznur.
Jeśli umre, z chmur
spłynie do Twych rąk
światła złoty krąg, to będę ja
w świecie ziemnskich spraw,
miłowanie Twe będzie pierwszym spraw
królem staniesz się a królową ja
nie opuszczaj mnie
ja wymyślę Ci słowa
których sens zrozumiesz tylko Ty
z nich ułoże baśń,
jak się serca dwa pokochały
na przekór ludziom złym,
z nich ułożę baśń
o królewnie co zmarła z żalu bo
nie poznała Cię
nie opuszczaj mnie
Przecież zdarza się
Że największy żar
Ciska wulkan co
Niby dawno zmarł
Pól spalonych skraj
Więcej zrodzi zbóż
Niż zielony maj
W czas wiosennych surz
Gdy księżyca czerń
Lśni na nieba tle
i z czerwienią czerń
Nie chcą rozstać się
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie
Już nie będzie łez
Już nie będzie słów
Dobrze jest jak jest
Tylko taki kąt
taki kąt mi wskaż
Gdzie twój słychać śmiech
Widać twoją twarz
Chcę gdy słońva krąg słońca wzejdzie
Być co dnia
Cieniem twoich rąk
Cieniem twego psa
Nie opuszczaj mnie
każda moja łza,
szepce, że co złe
się zapomnieć da.
Zapomnijmy więc utracony czas,
co oddalał nas, co zabijał nas,
i pytania złe i natrętne tak,
jak, dlaczego, jak..
Zapomnijmy je
nie opuszczaj mnie,
nie opuszczaj mnie
Ja deszczwym dniem,
Ci przyniosę z ziem
gdzie nie pada deszcz,
pełen deszczu sznur.
Jeśli umre, z chmur
spłynie do Twych rąk
światła złoty krąg, to będę ja
w świecie ziemnskich spraw,
miłowanie Twe będzie pierwszym spraw
królem staniesz się a królową ja
nie opuszczaj mnie
ja wymyślę Ci słowa
których sens zrozumiesz tylko Ty
z nich ułoże baśń,
jak się serca dwa pokochały
na przekór ludziom złym,
z nich ułożę baśń
o królewnie co zmarła z żalu bo
nie poznała Cię
nie opuszczaj mnie
Przecież zdarza się
Że największy żar
Ciska wulkan co
Niby dawno zmarł
Pól spalonych skraj
Więcej zrodzi zbóż
Niż zielony maj
W czas wiosennych surz
Gdy księżyca czerń
Lśni na nieba tle
i z czerwienią czerń
Nie chcą rozstać się
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie
Już nie będzie łez
Już nie będzie słów
Dobrze jest jak jest
Tylko taki kąt
taki kąt mi wskaż
Gdzie twój słychać śmiech
Widać twoją twarz
Chcę gdy słońva krąg słońca wzejdzie
Być co dnia
Cieniem twoich rąk
Cieniem twego psa
Nie opuszczaj mnie